Przełamywanie impasu

Przełamywanie impasu

Pisaliśmy wcześniej o ćwiczeniu 30 kółek, które w praktyce pozwala doświadczać zjawiska blokad twórczych (impasów) i nagłych olśnień. Takie blokady i natchnienia są również tematem jednego z rozdziałów książki The Creative Habit (o której więcej możecie przeczytać w tym wpisie). Twyla Tharp nazywa je koleinami i torami.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ jak pisze David Rock w książce “Twój mózg w działaniu”: “Impas to przeszkoda na pożądanej ścieżce umysłowej; połączenie, które chcemy utworzyć, lecz nie potrafimy tego zrobić. (…) Każdy z nas regularnie doświadcza takich impasów, jednak szczególnego znaczenia nabierają one wtedy, gdy musimy być kreatywni. A bycie kreatywnym oznacza przełamywanie impasów.” Zatem, jeśli chcemy ćwiczyć swoją kreatywność, musimy nauczyć się wychodzenia z takiego twórczego dołka i wspinania się na szczyt by doznać olśnienia.

W dzisiejszych, szybko zmieniających się czasach, kreatywność to kluczowa umiejętność, potrzebna każdemu – bez względu na wiek, wykształcenie czy wykonywaną pracę. Impas jest czymś, co dotyczy każdego i dopada w różnych okolicznościach. Blokady twórczej doświadczamy, gdy nie możemy wyjść poza utarty schemat myślenia i działania. Na przykład przyjmijmy, że codziennie rano na śniadanie zjadasz jajecznice z boczkiem i popijasz kawą. Nagle wstajesz któregoś dnia i okazuje się, że w lodówce nie ma jajek. Brak jajek zmusza cię do myślenia: zaczynasz w swojej głowie szukać rozwiązania (bazując na poprzednich doświadczeniach z podobnej sytuacji). A jeśli pierwszy raz spotykasz się z taką sytuacją, przyda ci się olśnienie, które w zupełnie nowy sposób połączy zawartość twojej lodówki (posiadaną wiedzę) i stworzy smaczne i pożywne śniadanie.

Olśnienie

Bez względu na to, jaką pracę wykonujesz, wiedza o tym jak przechodzić ze stanów impasu do olśnienia jest bardzo ważna. Pierwsza istotna podpowiedź: oczyść swój umysł żeby zrobić miejsce na olśnienie.

W wypadku olśnienia (…) rozwiązanie przychodzi nam do głowy nagle i niespodziewanie, ale gdy się pojawi, wiemy, że możemy mu zaufać. Gdy znamy już odpowiedź, jest ona oczywista”.

W przypadku olśnień mamy do czynienia, jak się zdaje, z nieuświadomionym przetwarzaniem informacji. Że tak jest, podpowiada nam doświadczenie: olśnienia często przychodzą znikąd i w najbardziej nieoczekiwanej chwili, gdy nie wkładamy świadomego wysiłku w rozwiązanie problemu – czyli na przykład wtedy, gdy bierzemy prysznic, jesteśmy na siłowni lub prowadzimy samochód na autostradzie.

Takie oczyszczenie umysłu polega przede wszystkim na blokowaniu myślenia o wcześniejszych, sprawdzonych strategiach rozwiązywania problemu. Takie rozwiązania z przeszłości zamykają nas na możliwość pojawienia się nowych, lepszych rozwiązań.

Aby wprowadzić swój mózg na nowe tory i dać szansę przebicia się sensownego rozwiązania, warto chwilowo zająć się czymś innym. Wówczas na moment przestaniemy myśleć o problemie, a po wykonaniu tej prostej czynności możemy do niego powrócić.

Czasem do znalezienia rozwiązania zagadnienia, którym się długo zajmujemy i znamy każdy jego szczegół, jest zmiana perspektywy. Skupianie się na szczegółach powoduje uaktywnienie lewej półkuli mózgu i przerywa proces prowadzący do olśnienia (za które odpowiada prawa półkula). W takich sytuacjach dobrze jest pracować z drugą osobą, która nie siedzi w temacie i może do niego wprowadzić powiew świeżości.

Co ciekawe, “Im większe poczucie szczęścia i zadowolenia, tym większe prawdopodobieństwo pojawienia się olśnienia. Im większy niepokój i lęk, tym mniejsze to prawdopodobieństwo.”. Dlatego im większy stres spowodowany np. zbliżającym się terminem zakończenia projektu i większe zmęczenie, tym trudniej o znalezienie właściwego rozwiązania.

Kluczem do zwiększenia częstotliwości doznawanych olśnień jest głębsze zrozumienie siebie samego. “[Osoby, które częściej doznają olśnień] Potrafią obserwować własny tok myślenia i rozumowania, a tym samym potrafią go zmienić. Lepiej panują nad swoimi zdolnościami poznawczymi, a to znaczy, że kiedy trzeba, potrafią uspokoić umysł.

Schemat działania

David Rock podpowiada model działania, który ma za zadanie przybliżyć nas do osiągania celów. Podzielił go na cztery etapy: świadomość, refleksja, olśnienie, działanie. W pierwszym kroku mózg skupia się na impasie, ale tylko w takim stopniu, który umożliwi maksymalne uproszczenie problemu. Staramy się opisać swój problem używając jak najmniejszej liczby słów. W następnej fazie zapominamy o szczegółach i staramy się spojrzeć na impas z szerszej perspektywy. W ten sposób pozwalamy na tworzenie się w mózgu luźnych powiązań. Po fazie refleksji następuje olśnienie, czyli chwila zmiany. “Olśnienia są wspaniałe i ekscytujące; przykuwają uwagę i sprawiają, że czujemy się wielcy.”. I wreszcie w etapie działania staramy się wykorzystać energię wyzwoloną w chwili olśnienia, ponieważ “jedno olśnienie poprawia chemię mózgu, umożliwiając pojawienie się kolejnych olśnień”.

Wszystkie przytoczone cytaty pochodzą z wspomnianej na początku książki “Twój mózg w działaniu”. Zachęcam Cię do przeczytania jej w całości. A tymczasem jeśli masz ochotę, podziel się z nami w komentarzu swoim doświadczeniem doznawania impasów i olśnień :)

 

 

 

 

Nie bądź taki, podziel się!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *